W życiu każdego dziecka nadchodzi moment przemiany z uległego, zależnego tylko od rodzica bobasa w coraz bardziej samodzielną i rozumną jednostkę. Nie ma w tym nic złego, a wręcz jest to pożądane ponieważ jest to kolejny etap rozwoju dziecka. Więcej wiem, więcej rozumiem = więcej chcę. Do tej pory dziecko przyjmowało świat takim jakim podawał mu je rodzic. Teraz zaczyna się etap gdzie dziecko dąży do samodzielnego stanowienia o sobie (tak jak mama/tata decydują o sobie), poznawania rzeczywistości po swojemu, dążenia do przejęcia pełnej kontroli nad swoim otoczeniem. Procesy myślowe nabierają rozpędu, mocno rozwija się strefa poznawcza i emocjonalna. Dziecko na podstawie obserwacji działań swoich i otoczenia zaczyna podchodzić do życia bardziej roszczeniowo („Ja chcę!”, „Daj!”), uczy się manipulacji („będę płakał”, „ daj bo będę krzyczała”), próbuje poluzować granice stawianych zakazów („będę grzeczny w sklepie jak mi kupisz”, „pójdę do żłobka jak ..”). W tym czasie dziecko podejmuje działania, którym nie może jeszcze sprostać co powoduje u niego frustrację i złość. Prowadzi to do intensywnego wyrażania emocji, nad którymi dziecko jeszcze nie w pełni panuje. Przykład: dziecko w wieku 20 miesięcy samo chce nałożyć buty i nie pozwala sobie pomóc. Po wielu próbach nie udaje mu się sprostać zadaniu i w dziecku narasta frustracja. Nie zna jeszcze technik radzenia sobie z nią więc wyładowuje złość krzycząc, rzucając butami i kopiąc szafkę. Jak pomóc dziecku w takiej chwili?

Dziecko wpada w szał – co robić?

Niezależnie od okoliczności, gdy nasze dziecko wpada  w niekontrolowany atak złości naszym zadaniem jest zapewnienie mu bezpieczeństwa.

  • Nie krzycz na dziecko podczas ataku złości – wzburzy się jeszcze bardziej.
  • Nie przytulaj, nie trzymaj na siłę – dziecko musi mieć możliwość wyładowania emocji.
  • Zachowaj spokój i bądź obok – dziecko musi wiedzieć, że może na Ciebie liczyć, gdy będzie gotowe samo do Ciebie przyjdzie.
  • Dbaj o bezpieczeństwo – musisz wkroczyć gdy dziecku zagraża niebezpieczeństwo (zaczyna uderzać głową w podłogę, wyrywa sobie włosy itp.).
  • Nie oceniaj, nie ośmieszaj, nie dogaduj – daj przykład spokoju i opanowania, do którego dziecko ma dążyć w sytuacji trudnej.
  • Daj czas – nie pośpieszaj dziecka, samo musi się wyciszyć.
  • Porozmawiaj na spokojnie – przeprowadź z dzieckiem rozmowę gdy będzie wyciszone i spokojne, w czasie napadu złości nie jest ono w stanie przyjmować Twoich rad i poleceń.

Jak zapobiegać atakom złości?

Nie ma jednego sposobu na uniknięcie frustracji i złości u dzieci. Możemy jednak dołożyć wszelkich starań by etap rozwojowy, któremu towarzyszą skrajne emocje przebiegł na tyle łagodnie na ile jest to możliwe. Co możemy zrobić by ułatwić naszemu dziecku radzenie sobie z emocjami?

  • Rozmawiaj z dzieckiem – wytłumacz, dlaczego odczuwa emocje i jak może sobie z nimi radzić („powiedz dlaczego jesteś zły, smutny”, „mi też nie zawsze wszystko się udaje”).
  • Plan dnia – czynności wykonywane codziennie w niezmienionym rytmie dadzą dziecku poczucie bezpieczeństwa i stałości, będzie wiedziało czego oczekiwać i jak ma postępować.
  • Dajmy dziecku poczucie, że ma wpływ na siebie – pozwólmy maluchowi wybrać ciuchy na dzisiejszy dzień, śniadanie które zje, plac zabaw na który uda się z rodzicem (warto jednak dać dziecku ograniczoną liczbę możliwości np. „którą bluzkę nałożysz, białą czy niebieską?”, „zjesz kanapkę z szynką czy serem?”).
  • Pozytywne wzmocnienia – zwracajmy większą uwagę na chwalenie gdy dziecko robi coś dobrze niż karanie za złe zachowania. Oceniajmy jego/jej zachowanie, a nie samo dziecko („nie podoba mi się twoje zachowanie” zamiast „jesteś niegrzeczny”).
  • Pozwólmy dziecku podejmować decyzję, ale stawiajmy granice – jeśli powiedzieliśmy dziecku, że czegoś nie dostanie lub nie może to konsekwentnie trzymajmy się postawionych wcześniej granic, nauczy to dziecko respektowania panujących norm, pozytywnie wpłynie na słuchanie się rodzica oraz będzie rzutowało na jego dalszy rozwój w społeczeństwie. Zbyt duża pobłażliwość i niekonsekwencja wpłyną na dalszą chęć dziecka do przesuwania kolejnych zakazów i nakazów.
  • Bądźmy „dla dziecka” – dziecko musi mieć poczucie, że może na nas liczyć w momentach złości i frustracji, ale również w momentach spokoju i radości. Spędzajmy z dzieckiem czas przede wszystkim poprzez dołączanie do jego/jej zabawy, spożywanie razem posiłków, wspólną relaksację. Pozwoli nam to na poznanie dziecka, zauważenie sytuacji które prowadzą do „wybuchów” i łagodzenie ich zawczasu. Budujmy z dzieckiem więź pozytywną, opartą na zrozumieniu, szacunku i miłości.

To czego nauczy się nasze dziecko w pierwszych latach swojego życia będzie rzutowało na jego dalszy rozwój, postrzeganie świata oraz umiejętność odnajdywania się w otaczającej rzeczywistości. Pierwsze okresy „buntów” i wsparcie rodziców już na tym etapie ma ogromny wpływ na kolejne etapy rozwoju i problemy im towarzyszące.

Jeśli nie rozumiemy zachowania naszych pociech, przerasta nas ich nadmiar emocji lub sposób ich wyrażania poszukajmy porady u znanych pedagogów lub psychologów, którzy mają wiedzę oraz doświadczenie w danym temacie (ciocie ze żłobka, nauczyciele z przedszkola lub szkoły). Nie bójmy się pytać i prosić o radę, ponieważ nikt nie będzie nas oceniał jeśli naszym celem będzie dobro dzieci.

Tekst powstał w oparciu o:

Psychologia rozwoju człowieka. Charakterystyka okresów życia człowieka [Tom 2] – B. Harwas-Napierała, J. Trempała

Jak mówić żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły – Adele Faber, Elaine Mazlish